Aktualności

Newsweek Nowoczesna Gospodarka Nieruchomości 2018

Jaka jest motywacja, by wdrażać model zrównoważonego budownictwa w zastosowaniach komercyjnych i przemysłowych? Czy jest to tylko sposób na ocieplenie wizerunku marki? Czy chodzi tylko o to, by spełnić wymagania któregoś z systemów certyfikacji (np. brytyjskiego BREEAM czy amerykańskiego LEED)?

Najsilniejszym argumentem są korzyści  wynikające z obniżenia kosztów operacyjnych(niższy pobór energii etc.). Przy rozsnących kosztach mediów, a w Polsce także obawach o niewystarczające moce produkcyjne, oraz przy konieczności redukcji emisji CO2 zastosowanie paneli fotowoltaicznych lub geotermii wynika z prostego rachunku ekonomicznego.Dodatkowym bodźcem mogą być tutaj zachęty administracyjne – takie jak białe certyfikaty, które pozwalają na szybszy wzrost nakładów inwestycyjnych.

Wiele firm dostrzega zalety takich rozwiązań. Nowy magazyn Lidl w Kołuszynie koło Mińska Mazowieckiego jest dobrym przykładem. Budynek będzie ubiegał się o certyfikat LEED – zastosowano w nim bowiem odzysk ciepła z instalacji chłodniczej, system rekuperacji, oświetlenie LED, panele fotowoltaiczne, własne ujęcie wody do celów technologicznych oraz system wody szarej do celów sanitarnych i ogrodniczych. Inne obiekty tej sieci mają już certyfikaty ekologiczne i korzystają np. z geotermii.

Jednak „zielony” budynek to także właściwy projekt architektoniczny i ocena oddziaływania obiektu na otoczenie. Dziś 30-40 – metrowej wysokości magazyn (a takie powstają coraz częściej) zabiera ogromną ilość światła dziennego sąsiadującym terenom. Innym niekorzystnym – niestety powszechnych – zjawiskiem są pomieszczenia o niewielkim dostępie do naturalnego światła dziennego.